Ogląd historyczny stosunków polsko-litewskich na przebiegu wieków

ndz., 19 – czerwca – 2011, 12:38 | Rimantas Miknys

Litwę i Polskę przez wieki łączyło (i nadal łączy) nie tylko sąsiedztwo geograficzne, ale też wspólne dziedzictwo historyczne i kulturowe. W okresie początkowym o charakterze rozwoju tych stosunków decydował fakt, że Litwini – podobnie jak inne plemiona Bałtów – pod względem zaawansowania rozwoju państwotwórczego pozostawali w tyle za swymi sąsiadami.

Jak wiadomo, książę Mieszko dokonał w X wieku zjednoczenia ziem etnicznie polskich w jedno państwo oraz przyjął chrzest. Litwini, jak i inni Bałtowie oraz ich sąsiedzi Estowie i Liwowie, pozostawali ostatnimi poganami w Europie. Było zatem rzeczą naturalną, że sąsiednia Polska już w XI wieku stała się jednym z organizatorów misji chrystianizacyjnych na ziemiach Bałtów, przede wszystkim Prusów i Jaćwingów. Po rozbiciu dzielnicowym państwa polskiego w 1138 roku wzrosły możliwości intensyfikacji kontaktów między Litwinami a Polakami – już jako równoprawnymi podmiotami politycznymi i organizacjami wojskowymi. Od początku XIII wieku Litwini zaczęli podejmować wyprawy wojenne na ziemie polskie. Były to okoliczności nawiązywania oficjalnych stosunków z księstwami polskimi. Na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych XIII wieku, gdy książę Mendog doprowadził do zjednoczenia państwowego Litwy na bazie etnicznej (dążył do rozszerzenia terytorium swego władztwa o ziemie wszystkich plemion bałtyckich) i rozpoczęły się walki wewnętrzne o tron litewski, próbowano w nie wciągnąć także Polaków. W owym czasie Polacy prowadzili już chrystianizację ludu na ziemiach litewskich. Po chrzcie (1251 r.) i koronacji Mendoga w 1253 roku na Litwie formalnie współistnieli dwaj biskupi. Arcybiskup gnieźnieński w celu wyprzedzenia Mendoga w jego planach utworzenia osobnej litewskiej prowincji kościelnej, poprzez nominację na biskupa księdza Chrystiana z Zakonu Kawalerów Mieczowych wyświęcił w Polsce na to stanowisko dominikanina Wita. Tak się jednak stało, że żaden z nich nie objął diecezji, gdyż chrzest Mendoga i jego rodziny nie stał się chrztem wszystkich Litwinów.

Należy podkreślić, że w tym okresie Litwini urządzali niszczycielskie wyprawy na Polskę, często wspólnie z Jaćwingami. Konflikty wywoływali zarówno Litwini, jak i Polacy, którzy uzyskali od papieża bulle na wyprawy krzyżowe przeciwko Jaćwingom oraz ochrzczonej Litwie. Po zamordowaniu Mendoga w 1263 roku państwo litewskie nie rozpadło się, jednak osłabiały je walki z Zakonem Krzyżackim oraz Kawalerów Mieczowych, które załamały dążenia do zjednoczenia plemion Bałtów. Walki te utrudniały najazdy Polaków, najczęściej z Małopolski, na ziemie jaćwieskie. Mazowsze natomiast, najbliżej Litwy położone księstwo polskie, prowadziło wobec Litwy (i Jaćwieży) politykę pokojową. Pokój został umocniony w 1279 roku małżeństwem córki wielkiego księcia litewskiego Trojdena (Traidenis, 1268-1282) Gaudemundy z księciem mazowieckim Bolesławem. Nie uratowało to już jednak Jaćwingów: ich los przypieczętowała przegrana bitwa nad rzeką Nurzec w 1282 roku. Po umocnieniu się na tronie litewskim dynastii Giedyminowiczów w końcu XIII wieku, doszło do zacieśnienia wzajemnych stosunków z Polską. Wpłynęła na to walka Litwy z Zakonem Krzyżackim i jego sprzymierzeńcami z Europy. Zakon dążył do odizolowania Litwy od Europy, Litwa zaś pogłębiała swoją izolację poprzez uporczywe trwanie przy wierze pogańskiej. Giedymin, centralna postać tej dynastii, podjął szeroko zakrojoną akcję dyplomatyczną, zmierzającą do wyjścia z trwającej izolacji oraz pozyskania sojuszników do walki z Zakonem. Szczególnie duże znaczenie miał zawarty przez niego w 1325 roku układ obronny z Polską, poparty małżeństwem córki Giedymina Aldony z następcą tronu polskiego królewiczem Kazimierzem.

W 1326 roku Litwa wraz z Polską, popierającą papieża w jego walce z cesarzem niemieckim, podjęła wspólną wyprawę do Brandenburgii. Dzięki wspomnianemu porozumieniu Litwa wkroczyła na jakiś czas na arenę polityki europejskiej. Jednak po śmierci Giedymina (1341 r.) król polski Kazimierz w 1348 roku zajął zbrojnie ziemie jego syna Lubarta, księcia halicko-wołyńskiego. Tenże król w 1349 roku wystarał się o bullę papieską w sprawie chrztu Litwy oraz koronę królewską dla innego syna Giedymina, Kiejstuta, a w 1351 roku ruszył na czele wojsk polskich i węgierskich na Litwę, proponując Kiejstutowi chrzest i koronę. W rzeczywistości stanowiło to jedynie pretekst do walk o Halicz i Wołyń. Walki te ustały w 1352 roku, gdy na mocy rozejmu polsko-litewskiego Wołyń pozostał w rękach Lubarta, a Polsce przypadł Halicz.

W drugiej połowie XIV wieku pogańska Litwa w dalszym ciągu pozostawała w izolacji politycznej i kulturowej. Zaostrzały ją w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIV wieku walki wewnętrzne między członkami dynastii Giedyminowiczów (Kiejstutem i Witoldem z jednej strony a Jagiełłą z drugiej) oraz próby osiągnięcia swoich celów przy pomocy wrogich Litwie sąsiadów (zakonów i Rusi Moskiewskiej). To zaś stanowiło zagrożenie dla samodzielności państwowej Li-twy. Wyjście z kryzysowej sytuacji znaleziono w 1386 roku, kiedy poprzez ślub Jagiełły z Jadwigą Litwa i Polska zostały połączone unią personalną, a następstwem tego był chrzest Litwy w 1387 roku. Samodzielność państwowa Litwy została zachowana, gdyż zgodnie z aktem krewskim, podpisanym 14 sierpnia 1385 roku, Litwę i Polskę łączyła osoba wspólnego monarchy – Jagiełły. Unia z Polską była w ówczesnej sytuacji politycznej Litwy bardzo ważnym krokiem, a jej długotrwałe znaczenie potwierdził dalszych rozwój wypadków. Chrzest zasadniczo zmienił sytua-cję polityczną Litwy i włączył ją w obręb cywilizacji chrześcijańskiej. Litwa opowiedziała się po stronie kultury łacińskiej Europy oraz ukształtowanych w niej form życia politycznego. Jednocześnie uzyskała niezawodnego sojusznika – Polskę. Chrzest podnosił prestiż obu państw w Europie. Jagiełło, który został królem Polski oraz jego namiestnik na Litwie Witold, działając wspólnie, obronili Litwę i Polskę przed zagrażającą przez długie lata agresją ze strony Zakonu Krzyżackiego (zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku). Dokonały się istotne zmiany w życiu społecznym Litwy. Obaj władcy budowali nowe jakościowo państwo, stopniowo umacniając pozycję bojarstwa litewskiego, w którym widzieli oparcie dla swoich rządów. W narodzie wyrabiano poczucie państwowości. Ukształtowała się wówczas symbolika państwowa Litwy – ważny element tożsamości narodowej. W okresie panowania dynastii Giedyminowiczów Litwa stała się jednym z przodujących państw w regionie.

Unia z Polską miała wszakże dla Litwy również pewne negatywne aspekty. Kazimierz Jagiellończyk, który rozpoczął rządy jako Giedyminowicz, po wstąpieniu na tron polski przedkładał interesy dynastii Jagiellońskiej, tj. Polski, nad interesy księstwa litewskiego. Pod koniec swojego życia bardziej troszczył się o umocnienie panowania Jagiellonów w Czechach i na Węgrzech, zaniedbując sprawy Litwy na Wschodzie, gdzie rosnąca w siłę Moskwa zaczęła głosić program zjednoczenia wszystkich ziem dawnej Rusi, których część wchodziła w skład państwa litewskiego. Oznaczało to nową konfrontację polityczną i wojenną Litwy ze wzrastającą potęgą. Po śmierci Kazimierza (1492) zarówno sami władcy, jak i litewskie społeczeństwo (możnowładcy, bojarzy) szukali jeszcze porozumienia z Polakami, jednak realizację programu politycznego dynastii Giedyminowiczów, jakim był rozwój litewskiej państwowości, przejęła Rada Panów litewskich. Stała się ona reprezentacją polityczną bojarów całego państwa. Tymczasem panowie polscy, powołując się na unię obu państw, rozwijali plany inkorporacji Litwy do Polski. W decydujących momentach stanowiło to przeszkodę dla naturalnego rozwoju państwa litewskiego. Z tych samych względów wcześniej nie nastąpiła koronacja Witolda na króla Litwy, a w przededniu podpisania unii lubelskiej zostały oderwane od Litwy i przyłączone do Polski ogromne obszary państwa (Podlasie, Wołyń, województwa kijowskie i bracławskie). Dynastia Jagiellonów często wykorzystywała Litwę jako czynnik polityczny w stosunkach wewnętrznych w Polsce. Mimo to dynastia ta była dla Litwy gwarantem utrzymania nieuniknionego związku z Polską oraz dawała możliwość współdecydowania w kwestiach dotyczących środkowej i wschodniej Europy. Polska zaś, która za każdym razem obierała na królów wielkich książąt litewskich, mogła za jej pośrednictwem rozwijać swoje wpływy polityczne na Wschodzie oraz pozostawać znaczącym podmiotem na ówczesnej arenie międzynarodowej.

Dopóki władcy mieli przed sobą perspektywę utrzymania dynastii i lawirowali między interesami swoich państw, oba organizmy państwowe rozwijały się normalnie – obok siebie, ale każdy we własnym kierunku. Dopiero pod koniec panowania Zygmunta Au-gusta (1548-1572), w obliczu jego bezpotomnej śmierci i możliwości wygaśnięcia dynastii, interesy Litwy zeszły na drugi plan. Oba społeczeństwa, litewskie i polskie, utrzymywały ożywione kontakty, dość dobrze poznały się nawzajem, mogły się na sobie wzorować. Bojarom litewskim wydawał się atrakcyjny wzór polskiego ustroju wewnętrznego, zgodnie z którym szlachta na równi z magnaterią uczestniczyła w życiu państwa. Dlatego też litewskich magnatów i bojarów nie zaniepokoiła zawarta w 1569 roku w Lublinie nowa unia. Litewscy politycy, mimo iż opuszczeni przez władcę, wytrzymali nacisk strony polskiej, dążącej do utworzenia jednego wspólnego państwa, w którym Litwa stałaby się prowincją Polski. Zachowali ponadto tytuł wielkiego księcia litewskiego, instytucję pieczęci państwowej. Z drugiej strony, dzięki tej unii litewscy bojarzy zostali zrównani w prawach z panami. Życie polityczne Litwy po unii upodobniło się do polskiego. Nieskrępowany rozwój wolności i praw szlachty kosztem innych stanów i władcy zarówno na Litwie, jak i w Polsce stworzył warunki do utrwalenia rządów oligarchii magnackiej i stał się przyczyną niemocy wspólnego państwa. W XVI-XVII w. coraz trudniej było utrzymać równowagę między interesami państwa a interesami stanu szlacheckiego, który stał się podmiotem państwowym. W takim układzie Litwa była słabszym partnerem, przeto dążenia do obrony i rozwoju własnej państwowości, jak też konsolidacji społeczeństwa były tu bardziej żywotne aniżeli w Polsce. Jednak na tle Rzeczpospolitej wysiłki Litwy często były odbierane jako działania separatystyczne, mimo iż nie miały one takiego charakteru. To również osłabiało wspólne państwo. W warunkach zbliżenia obu narodów i wzajemnego przenikania zanikał instynkt samozachowawczy państwa. Za-ciekłe walki wewnętrzne między wpływowymi litewskimi rodami na przełomie XVII-XVIII w. poświadczają, że interesy poszczególnych osób i grup zaczęły dominować nad interesami państwowymi.

W pierwszych dziesięcioleciach XVIII wieku Rzeczpospolita przeżywała rozprężenie polityczne i zaczęła zatracać oznaki suwerenności. Mimo iż w końcu XVIII wieku, dzięki przeprowadzonym reformom, rozpoczął się proces odnowy społeczeństwa, to Rzeczpospolita otwarcie propagująca wartości społeczeństwa obywatelskiego stanowiła zagrożenie dla despotycznych sąsiadów: Rosji, Prus i Austrii. Państwa te nie były zainteresowane umocnieniem takiego państwa i dokonały jego rozbioru. Należy podkreślić, że we wspólnej Rzeczpospolitej kształtował się jednocześnie litewski naród polityczny, w skład którego weszła nie tylko szlachta z ziem etnicznie litewskich, ale też z zajętych terenów Rusi. Szlachta ta ulegała procesowi polonizacji i z biegiem czasu zbliżyła się do narodu polskiego. W okresie rozpowszechniania się w XVII-XVIII w. etnicznej polskości, kształtujący się naród polityczny Rzeczpospolitej często był utożsamiany z narodem polskim. Rozbiory przerwały jego rozwój i w XIX wieku, w nowych warunkach, zaczęły uwidaczniać się cechy nowożytnych narodów. Klęski wspólnych powstań, będących kolejnymi próbami odbudowy państwa, polityka rusyfikacyjna Moskwy oparta na zasadzie „dziel i rządź”, modernizacja społeczeństwa, zwłaszcza jego demokratyzacja oraz szerzenie się ideologii nacjonalizmu zadecydowały o tym, że kształtujące się narody stały się politycznymi i kulturalnymi przeciwnikami. W celu przeciwstawienia się rusyfikacji dawna elita litewskiego społeczeństwa zaczęła jeszcze więcej uwagi poświęcać tym wartościom kulturalnym i politycznym, które wiązały się z Polską i Polakami. W taki sposób chciano oprzeć się zamiarom Rosji. Takim samym wartościom rozwijanym w środowisku litewskiego ruchu narodowego nie ufano jako słabym, traktowano je jako separatystyczne i niebezpieczne dla zachowania tożsamości społeczeństwa. Dawna elita społeczeństwa litewskiego – szlachta – w istocie oddzieliła się od zalążka kształtującego się nowożytnego społeczeństwa litewskiego i zaczęła jeszcze bardziej orientować się na nowoczesną Polskę, w której widziała obrońcę własnych wartości. Z drugiej strony, odrzucenie polskiej (szlacheckiej) kultury stało się zasadniczą podstawą formowania się nowoczesnej litewskości. Litewski ruch odrodzenia narodowego formował ideologię narodową oraz nowe pojęcie narodu, którego najważniejszymi elementami były: język, folklor, zwyczaje, kultura ludowa. Stare pojęcie narodu politycznego odeszło na drugi plan. Najważniejszą rolę dla świadomości zaczęło odgrywać utożsamianie się ze społeczeństwem etnokulturowym, a nie historyczno-politycznym. Z drugiej strony, idea narodu etnokulturowego na swój sposób wypierała ideę narodu historyczno-politycznego, w jej miejsce podnosząc ideę narodu etnopolitycznego. Właśnie na początku XX w. litewski ruch ludowy sformułował żądania podziału etnopolitycznego Litwy i Polski. To przyspieszyło procesy narodowej dyferencjacji oraz świadomości narodowej (w znaczeniu narodu kulturowego) na ziemiach Litwy historycznej. Większa część Polaków na Litwie historycznej zaczęła utożsamiać się z Polską współczesną, zarówno etnopolitycznie, jak i etnokulturowo.

Jednak byli także Polacy, którzy zachowali historyczno-polityczną świadomość obywateli byłych ziem WKL, to znaczy byli Litwinami w znaczeniu historycznym. Ciekawe, że ich podwójna świadomość polityczna była inna, w porównaniu z przedstawioną przez Profesora Juliusza Bardacha świadomością Polaka, to jest w znaczeniu Rzeczpospolitej i WKL. Miejsce pierwszego czynnika zajęło poczucie przynależności do narodu kulturowego – w danym przypadku Polaków. Jednak ich świadomość etnokulturowa miała tę specyfikę, że eksponowała ich odrębność od Polaków z Polski. W ten sposób w ich świadomości możemy ujrzeć zalążek narodu równie nowoczesnego, jakim już byli Litwini, do czego dążyli również Białorusini – naród zwany Polakami litewskimi. To były grono ludzi, które często są mianowane, jak „krajowcy-demokraci“.

Jeden z nich był Michal Römer, który w swojej autobiografii, pisanej w r. 1925 o cechach swojej świadomości w latach 1898–1901 (Autobiografia Michała Römera, „Lietuvos istorijos studijos”, t. 13, Mykolas Römeris, Vilnius 1996, s. 190–191) pisał następująco: „Wtedy ja jeszcze nie rozumiałem, że moja skóra jest inna – ani czysto polska, ani czysto litewska, lecz szczególnie złożona, w której znajdują się oznaki polskości i litewskości – stara skóra Adama Mickiewicza, szczególny stwór historii naszej ojczyzny, skóra, w której i dusza jest szczególna – nie litewska, lecz i nie polska, ja jeszcze nie rozumiałem, że kłamałbym, nazywając siebie tylko Litwinem, toteż kłamałbym nazywając siebie tylko Polakiem: ja jeszcze sobie nie uświadomiłem, że prawda mojej osoby jest tym, co czuję będąc dzieckiem i młodzieńcem 14–18-letnim, kiedy ja nie odróżniałem w sobie Polaka od Litwina, kochałem i ceniłem oba imiona, a współczułem zwłaszcza ziemi i ludności litewskiej, i że, kiedy marzyłem i pisałem wiersze, to jak Adam Mickiewicz wołał nie Polskę, a Litwę, jako swoją Ojczyznę, tak i ja pisałem poemat o Litwinie na obcej ziemi i wśród obcych mu ludzi, opisywałem jego tęsknotę za Litwą, jego uczucia i usposobienie, które ja przejąłem z psychiki Litwinów, a nie Polaków. Polski nawet nie znałem, po raz pierwszy byłem w Polsce – w Warszawie – mając lat 20 (1900 r.) i to tylko przez kilka dni, nie lubiłem typu psychicznego Polaków – «Koroniarzy». Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nasz – tak zwanych Polaków litewskich – dramat, albo przynajmniej jeden z czynników tego dramatu – polega na tym, że my nie mamy swojego imienia, że nasza dusza jest koncepcją dwóch szczególnych narodowych dusz, że kiedy te dwie dusze ścierają się między sobą, nam jest o wiele trudniej, niż komu innemu, zachować się poprawnie i nie kłamać; my używamy imienia (Polaków), które nie odpowiada naszej szczególnej istocie i które nie określa najgłębszych podstaw naszej psychiki i charakteru, które pochodzą z charakteru i psychiki ludu Litwy, z najgłębszych korzeni miejscowej formacji etnicznej (Litwinów i Białorusinów). My nie jesteśmy ani Litwinami, ani Białorusinami, lecz nie jesteśmy również Polakami. […] Nas, świadomych «Polaków litewskich», którzy nie stali się ani Litwinami, ani Polakami – wtenczas pozostała ledwie mała garstka.”

Trzeba odznaczyć, że istniała również dość liczna grupa krajowców konserwatystów-tradycjonalistów, która miała swoją polityczną, jak też ekonomiczną i społeczno-kulturową wagę w kraju. W jej skład wchodziła duża część szlachty ziem byłego WKL. Jej przedstawicielami byli: Edward von der Rop, Konstancja i Roman Skirmunt, Aleksander Meysztowicz, Czesław Jankowski, Mieczysław Jałowiecki, Edward Woyniłowicz i inni.

W przeciwieństwie do tak zwanych „krajowców demokratów“ nie uznawali oni pojęcia narodu etnokulturowego. Większość z nich różnice językowe uznawała za nieistotne; przyznawali tylko ogólną narodowość WKL, tj. wariant udemokratyzowanego narodu politycznego byłego WKL. Jednak tak samo jak i tamci podkreślali swoją odrębność etnokulturową jako litewskich Polaków od Polaków z Polski, akcentowali swoje związki z ludem mówiącym po litewsku i po białorusku. Bolesław Jałowiecki, Roman Skirmunt, Edward Woyniłowicz, Konstancja Skirmunt traktowali litewski ruch narodowy jako realia tego czasu, propagowali wzajemne uznanie i poznanie obu narodów (polskiego i litewskiego), ucząc się języków, biorąc udział w życiu kulturalnym. Polaków litewskich i Litwinów traktowali jako jedno społeczeństwo, uważali, że można być Litwinem, nie używając języka litewskiego. Treść rozumienia państwowości dla nich się nie zmieniła, łączona była z tradycją unii jagiellońskiej. W tym mejscu chciałem by zaznaczyć, że bliski takiej świadomości Polaków litewskich był i Józef Piłsudski.Wydaje się, że obserwowali oni i przeżywali proces rozwoju współczesnego litewskiego społeczeństwa, szukali dla siebie miejsca w tym zmieniającym się społeczeństwie, mieli nadzieję zachować swój status społeczny i przywileje.

Niestety, stosunki między Polską a Litwą na przełomie XIX-XX w., zarówno w swoim wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym, miały charakter konfliktowy. Szczególnie uwydatniło się to w procesie odbudowy (w przypadku Polski) i tworzenia (w przypadku Litwy) państw. Ówcześni polscy politycy z trudem mogli pojąć, dlaczego po tylu wiekach „razem” we wspólnym związku państwowym trzeba się rozstać. A było to nieuniknione, gdyż pod względem politycznym oba narody pracowały nad utworzeniem państw narodowo-demokratycznych. Wynikały z tego konflikty i nieporozumienia dotyczące przynależności terytoriów, wspólnego dziedzictwa kulturalnego, ochrony wartości narodowo-kulturalnych oraz praw mniejszości narodowych. Wszystko to koncentrowało się wokół sporów i walk o historyczną stolicę Litwy – Wilno. Już tutej wymieniony M. Römer jeszcze w r. 1905 przede wszystkim ondnotował konkurencję i sprzeczności posiadającego stare tradycje historyczne w Wilnie i Wileńszczyznie elementu polskiego oraz odradzającego się i szybko ugruntowującego się litewskiego elementu etniczno-kulturowego. Wtedy M. Römer sformułował tezę (M.Römer, Stosunki etnograficzno-kulturalne na Litwie, Kraków 1906, s.15-16), która mogła się stać swoistą „receptą” na roztrzygnięcie problemu Wilna : „Najbliższym zadaniem przyszłości jest ustalenie współżycia rozmaitych kulturalnie narodowych elementów w kraju i w Wilnie na stanowisku wspólnego obywatelstwa bez wszelkich zamachów na kulturalnie-narodowe odrębności: zarówno polonizowanie Litwinów, jak litwinowanie Polaków na Litwie jest szkodliwem ze stanowiska kulturalnego”.

Niestety, wszelkie poszukiwania M. Römera i jego rzeczników sposobów i środków rozwiązania problemu Wilna kończyły się bez sukcesów. Ogólnie rzecz biorąc, w przededniu pierwszej wojny światowej i w okresie wojny w dyskursie politycznym litewskim akcentowano charakter demokratyczny przyszłego, nowoczesnego państwa litewskiego. Litewskie państwo to podobnie do powstającego wówczas państwa polskiego i innych państw Europy Środkowej i Wschodniej, konstruowane było w oparciu, nie o naród polityczny, lecz naród etniczny na zasadzie suwerenności oraz reprezentacji większości anonimowej. Faktycznie oznaczało to budowę państwa socjokratycznego, opartego na nacjonalizmie. W procesie tworzenia państwa gospodarzem był tylko naród litewski.

Tworzenie to opierało się na spuściźnie prawa historycznego Litwy (Wielkiego Księstwa Litewskiego) t.j. państwa, które było Ojczyzną nie jednego, lecz kilku nowoczesnych narodów, wyodrobnionych bądź już wyodrębniających się ze wspomnianych elementów narodowo – kulturowych. Powyższe aspekty stanowiły klauzulę państwowości Litwinów i nowoczesnej Litwy, tym samym i problem Wilna. Akcja generała Lucjana Żeligowskiego w październiku 1920 r., podpisany w marcu 1921 r. w Rydze układ między Polską a Rosją sowiecką, i uchwały Sejmu „Litwy Środkowej” zniszczyły ostatnie perspektywy realizacji państwowości na podstawach Litwy i Polski historycznej. Większą część ziem Litwy Historycznej przyłączono do Rosji sowieckiej i Polski, które się stały „kresami” tej ostatniej. Takim sposobem i w Polsce zwyciężyła nacjonalistyczna polityka endecka. Tym razem, zarówno koncepcje wznowienia państwowości Litwy historycznej M. Römera a krajowców wileńskich demokratycznego skrzydła, jak i znane „federacyjne” czy „związkowe” projekty J. Piłsudskiego 1919 – 1920 roku okazały się utopią. Zarówno litewskie, jak i polskie czynniki polityczne wtedy przede wszystkim troszczyły się o interesy narodowe. Nie były one dojrzałe i gotowe do rozstrzygania problemów politycznych terenów dawnej Rzeczypospolitej, bądź nie rozumiały znaczenia ich rozwiązania, perspektywy niebezpieczeństwa tworzenia państw narodowych.

Sprawa Wilna stała się takim sposobem problemem numer jeden w polityce zagranicznej Polski i Litwy, stosunków polsko-litewskich okresu międzywojennym. Problemem, który nakreślił ostry konflikt: dyplomatyczny, polityczny i narodowościowy.

W latach 1920-1939 przynależność Wilna i Wileńszczyzny do Polski oraz dążenie Litwy do ich odzyskania spowodowały izolację kulturalną i polityczną Litwy i Polski, doprowadziły do destabilizacji sytuacji geopolitycznej w regionie i stworzyły warunki dla aktywnych działań ze strony Niemiec i Związku Sowieckiego. Skutek był taki, że w drugiej ćwierci XX wieku zarówno Litwa, jak i Polska utraciły z trudem odzyskaną państwowość. Następstwa tych strat dla obu stron były bardzo bolesne: zsyłki na Syberię, straty ludnościowe w latach II wojny światowej oraz w wojennych i po-wojennych walkach partyzanckich o wolność i przeciwko reżimom: komunistycznemu i nazistowskiemu, także emigracje i repatriacje…. W latach 1945-1990 stosunki między obu Krajami były „obumarłe” gdyż na przeszkodzie ich normalnemu rozwojowi stały warunki niewoli. Litwa była okupowana i żyła w warunkach reżimu sowieckiego. Polska, posiadając pseudopaństwowość, w rzeczywistości była częścią składową obozu socjalistycznego i nie mogła się w pełni realizować ani jako państwo, ani jako społeczeństwo.

W latach 1988–1990 antykomunistyczne ruchy wyzwoleńcze na Litwie i w Polsce odbudowały niezależne państwa o ustroju demokratycznym, zorientowane na wartości społeczeństwa obywatelskiego. Wznowiono dwustronny dialog, którego celem była neutralizacja skutków zaszłości historycznych oraz stworzenie warunków do nawiązania normalnej współpracy. Uwieńczeniem starań było podpisanie w 1994 roku polsko-litewskiego Traktatu o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Przyniosło to zasadniczą zmianę w stosunkach dwustronnych, które zaczęły się teraz opierać na zasadzie partnerstwa i dobrego sąsiadctwa. Wśród korzyści wynikających z takiego partnerstwa należy wymienić umocnienie wartości demokratycznych, dokonanie przemian politycznych, przeprowadzenie reform gospodarczych, pogłębienie więzi kulturalnych, a także sprecyzowanie i realizację wspólnych ciążeń obu państw w działalności w Unii Europejskiej, NATO i w innych organizacyach międzynarodowych. To z kolei wzmacnia wzajemne zaufanie, tolerancję i szacunek dla aspiracji narodowościowych, pamięci historycznej, rozszerza możliwości ochrony praw mniejszości narodowych.

Z drugiej strony, w warunkach państwa bez granic otworzyły się nowe możliwości zachowanie litewskości, litewskiej polskości, białoruskości jako składowych elementów dawnego WKL. Bo sama Unia Europejska jest wielokulturowa i jej pozycja jest skierowana ku rozwojowi, ku realizacji bezkonfliktowych sposobów współżycia, ku gaszeniu sporów poprzez możność samorealizacji narodów i grup narodowych, w kulturze przede wszystkim – aby współżyć, współpracować, wzmacniać się i na tych zasadach tworzyć nową wyższą jakość. Do tego są powoływane odpowiednie regiony, które służą zachowaniu i rozwojowi regionalnej mentalności, regionalnej ekonomiki, regionalnej kultury. Dlatego i obecność zachowanych do dziś tradycji WKL, jak wielokulturowość, tolerancja itp. mają wszelkie szanse do przetrwania i rozwoju w Litwie dzisiejszej i może posłużyć jako podstawa dla konstrukcji nowych stosunków polsko-litewskich..

Rimantas Miknys jest litewskim historykiem, dyrektorem Litewskiego Instytutu Historycznego. Od roku 2008 przewodniczący strony litewskiej w Polsko-Litewskiej Komisji Podręcznikowej.

Newsletter “Stosunków Międzynarodowych”

 http://www.stosunki.pl/?q=content/ogl%C4%85d-historyczny-stosunk%C3%B3w-polsko-litewskich-na-przebiegu-wiek%C3%B3w

Speak Your Mind

*