Porozumienie na zgliszczach Rzeczypospolitej. Rozmowa z prof. Piotrem Ugniewskim

26 stycznia 1797 r. w Petersburgu przedstawiciele Austrii, Prus i Rosji podpisali wspólną konwencję, która przypieczętowała III rozbiór Polski. O kontekście tego dokumentu i jego skutkach w 215. rocznicę jego podpisania opowiada portalowi Histmag.org prof. Piotr Ugniewski.

Prof. Piotr Ugniewski – historyk w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, skarbnik Polskiego Towarzystwa Badań nad Wiekiem Osiemnastym. Zajmuje się m.in. historią Polski i Francji w XVIII w., relacjami między tymi państwami oraz historią prasy w tym okresie. Autor m.in.: Między absolutyzmem a jakobinizmem. „Gazeta Lejdejska” o Francji i Polsce 1788-1794 (Warszawa 1998), Media i dyplomacja. „Gazette de France” o sejmie rozbiorowym 1773-1775 (Warszawa 2006).

Powstanie kościuszkowskie stało się bezpośrednią przyczyną trzeciego rozbioru Polski. Czy przed jego wybuchem, w 1793 roku mocarstwa ościenne zakładały już możliwość całkowitej likwidacji resztek Rzeczypospolitej? A może dopiero insurekcja zmusiła je do tak ostatecznego rozwiązania?

W roku 1793 nie prowadzono pomiędzy państwami rozbiorczymi rokowań zmierzających do całkowitego podziału przez nie terytorium Rzeczypospolitej. Co nie znaczy, że nie zakładały takiej możliwości. Według tezy Władysława Konopczyńskiego już od momentu dokonania pierwszego rozbioru istniała możliwość i założenie przeprowadzenia takiej likwidacji. Wiemy, że od początku swego istnienia Królestwo Pruskie aneksje terytorialne kosztem Rzeczypospolitej traktowało, poniekąd słusznie z jego punktu widzenia, jako swoją rację stanu. Wkrótce po wybuchu powstania, gdy jego los nie był jeszcze przesądzony, w maju 1794 roku Prusacy sondowali Petersburg w sprawie ewentualności rozbioru.

Który rok później stał się faktem… Antoni Mączak napisał: „Trzeci rozbiór można traktować jako ewenement w dziejach Europy XVI-XVIII wieku nie tylko z racji znaczenia Rzeczypospolitej w mijającej epoce, lecz także dla jego szczególnego charakteru: była to czysta real-politik, bez pozoru nawet dynastycznych praw własności”. W jakim stopniu rozbiory wpłynęły na mechanizmy polityki europejskiej?

Kołacz królewski – Alegoria I rozbioru Polski (rys. Jean-Michel Moreau le Jeune).

Stanisław August z niepokojem podtrzymuje tu swoją koronę, by ćwierć wieku później została mu ona ostatecznie odebrana. Ostateczny rozbiór Polski niewątpliwie ułatwił i zachęcił do aneksji całych państw w okresie wojen rewolucyjnych i napoleońskich oraz podczas kongresu w Wiedniu, gdy łatwo przechodzono do porządku nad zmianą przynależności państwowej różnych terytoriów, w tym polskich. W tym sensie stanowił groźny precedens np. dla mniejszych krajów niemieckich.

A jak wiele zniknięcie Rzeczypospolitej zmieniło z perspektywy Rosji? Na ile było to dla niej korzystne?

Wydaje się, że z punktu widzenia Rosji kluczowe było znaczące przesunięcie granic w kierunku zachodnim, ułatwiające udział tego mocarstwa w grze innych potęg europejskich. Rosja stała się też dzięki temu arbitrem pomiędzy dwoma kluczowymi mocarstwami niemieckimi: Prusami i Cesarstwem. Duże znaczenie miały polskie zdobycze dla wielu rosyjskich rodów arystokratycznych, których przedstawiciele na dworze i w armii otrzymali ogromne nadania na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej.

Konwencja petersburska z 26 stycznia 1797 znana jest przede wszystkim w związku z decyzją zaborców o całkowitym wymazaniu nazwy „Królestwo Polskie”. Czy rzeczywiście było to jej najważniejsze postanowienie i jak jego realizacja wyglądała w praktyce?

Konwencja petersburska ustalała, że trzy mocarstwa rozbiorowe nie będą używać w tytulaturach swych monarchów określenia Królestwo Polskie. Chodziło przede wszystkim o to, aby żaden z nich w przyszłości nie próbował, powołując się na sukcesję po polskich królach, odbudować Rzeczypospolitej, łącząc trzy jej części pod jednym berłem. Zapis ten zignorował car rosyjski Aleksander I, przyjmując w 1815 roku tytuł króla polskiego. Konwencja petersburska odnosiła się również do położenia prawnego tych poddanych trzech władców, którzy mieli swe dobra w kilku zaborach. Oprócz tego rozstrzygała sprawę spłaty długów po Rzeczypospolitej i ogromnych osobistych długów jej ostatniego władcy – Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Portret Stanisława Augusta Poniatowskiego z klepsydrą autorstwa Marcello Bacciarellego (1793).

Jak radził więc sobie Stanisław August pod koniec życia, przebywając w Rosji i będąc zdanym na dobrą wolę państw rozbiorowych?

Król po zdobyciu przez Rosjan Warszawy udał się do Grodna, gdzie przebywał pod czujnym nadzorem Mikołaja Repnina – rosyjskiego generała i dyplomaty, znanego mu z ambasady w Warszawie z początków panowania i z czasów konfederacji barskiej. Marzył wówczas o uzyskaniu od Katarzyny II zezwolenia na wyjazd do Włoch. Zgody takiej nie uzyskał, bo imperatorowa obawiała się stracić nad nim kontrolę. Mimo wymuszonej abdykacji z 25 listopada 1795 roku wokół Stanisława Augusta mogłyby skupić się na obczyźnie siły dążące od odbudowy Polski. Po śmierci Katarzyny jej syn i następca Paweł I wezwał Poniatowskiego do Petersburga, gdzie na jego rezydencję przeznaczył Pałac Marmurowy. Mimo względnej poprawy losu w porównaniu do pobytu w Grodnie był to rodzaj złotej klatki.

Z jaką reakcją spotkał się III rozbiór Polski na arenie europejskiej: w oczach pozostałych władców oraz w opinii publicznej?

Echo trzeciego rozbioru w Europie było raczej słabe. Pamiętać bowiem trzeba, że czas insurekcji kościuszkowskiej i ostateczna likwidacja Rzeczypospolitej przypadły na okres wojny pierwszej koalicji, grupującej m.in. trzy mocarstwa rozbiorowe, z rewolucyjną Francją. Ta ostatnia odnosiła w tej wojnie nieoczekiwane zwycięstwa, co groziło Europie rozlaniem się rewolucyjnej fali. Taka perspektywa budziła lęk, zwłaszcza do momentu, gdy Francją rządził jakobiński terror lat 1793-1794. Oczywiście oświecone, umiarkowane elity europejskie sympatyzowały z dążeniami niepodległościowymi Polaków, zwłaszcza od czasu dokonania łagodnej i bezkrwawej rewolucji w postaci uchwalenia Konstytucji 3 maja. Propaganda pruska i rosyjska usiłowała te nastroje zepsuć, głosząc tezę o rzekomym wpływie francuskich terrorystów jakobińskich na insurekcję kościuszkowską. Był to zresztą jeden z argumentów uzasadniających rozbiór Rzeczypospolitej.

Tomasz Leszkowicz:

Studiuje historię w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Absolwent LO im. gen. Mariusza Zaruskiego w Węgorzewie. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesują go też dzieje Niemiec i historia wojskowości. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Członek redakcji merytorycznej „Histmaga” od października 2006 roku. Opiekun przeglądu imprez historycznych. Publikował także w „Mówią Wieki”, „Tece Historyka” oraz „Niepodległości i Pamięci”. Oprócz historii pasjonuje go muzyka (rock i poezja śpiewana), jest miłośnikiem kabaretów oraz książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta.

[ więcej o autorze ]


Agnieszka Kowalska:

Studiuje historię w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się historią nowożytną, szczególnie polską kulturą polityczną w tym okresie. W wolnych chwilach poznaje tajniki teorii językoznawczych i chodzi na długie spacery.

[ więcej o autorze ]

http://histmag.org/?id=6313

Speak Your Mind

*