Ulubione polskie piosenki lat 80 – ankieta na Facebooku

Lata 80. to nie tylko stan wojenny, kryzys gospodarczy, puste półki i marazm ostatnich lat komunizmu w Polsce. Przedostatnia dekada XX. wieku to także druga fala popularności muzyki rockowej, festiwal w Jarocinie, Lista Przebojów Programu Trzeciego, wysyp przebojów i tuzin muzycznych idoli. Która z ówczesnych piosenek najbardziej przypadła do gustu czytelników Histmag.org? Trwa głosowanie na facebookowym profilu naszego portalu.

Paradoksem lat 80. był fakt, że w szarej rzeczywistości ostatnich lat komunizmu, niebywale rozwinął się rynek muzyczny, który dla władz był swoistym wentylem bezpieczeństwa. Na naszym profilu facebookowym zapytaliśmy Czytelników o ulubiony utwór z przedostatniej dekady XX wieku. Oto lista 10. piosenek, które zajęły czołowe miejsca na półmetku głosowania.

Miejsce 10. „Jezu jak się cieszę” (Klaus Mitffoch)

Wydali tylko jedną płytę, ale to wystarczyło, aby zamieszać na polskim rynku muzycznym. Pierwsza płyta zespołu Klauss Mitffoch uznana została przez „Magazyn Muzyczny” za najlepszy album rockowy trzydziestolecia istnienia pisma, a w plebiscycie magazynu „Tylko Rock” uzyskała tytuł najlepszego albumu lat 80.

Historia zespołu Lecha Janerki była jednak krótka. Płyta pojawiła się w roku 1983, a w 1984 band już nie istniał. Pozostała jednak po nim legenda i kilka świetnych piosenek z „Jezu jak się cieszę” na czele. Jedni uważają tę piosenkę za polski hymn hedonistów (oczywiście adekwatny do ówczesnych warunków), dla innych to po prostu radość ze skromnej wypłaty. A czym jest dla Was hit zespołu Klaus Mitffoch?

Miejsce 9. „Wieża radości, wieża samotności” (Sztywny Pal Azji)

Moja babiczka pohazi z Chrzanowa – mówił bohater reklamy pewnego polskiego piwa. Prawdziwego miejsca urodziny jego babci pewni nie jesteśmy, ale wiemy za to, że z Chrzanowa pochodzi zespół „Sztywny Pal Azji”, który popularność zyskał na przełomie lat 80. i 90. Debiutem, który pozwolił na rozwój jego dalszej kariery, był występ na festiwalu w Jarocinie w 1986 roku. Rok później band wydał płytę „Europa i Azja”, a na niej utwór „Wieża radości, wieża samotności”. Dla fanów piosenka ta stała się nieoficjalnym hymnem zespołu.

Miejsce 8. „Jolka, Jolka…” (Budka Suflera)

W latach 80. Budka Suflera zaliczana była już do starych rockowych wyjadaczy, pierwsze sukcesy odnosiła wszak już w połowie lat 70. i była jednym z ostatnich zespołów należących do pierwszej fali rock and rolla w Polsce. Niektórzy mówią nawet, że tak jak Metallica na „Kill’em all”, Budka skończyła się na „Cieniu wielkiej góry”.

Podsumowaniem działalności Budki w pierwszej dekadzie jej istnienia był kompilacyjny album z roku 1984 zatytułowany „1974–1984” a przez fanów nazwany „Helikopterem” (ze względu na rysunek helikoptera na okładce). Oprócz starych hitów, znajdowała się na nim również ballada „Jolka, Jolka” śpiewana przez Felicjana Andrzejczaka. Polacy zakochali się w Jolce, a wers „z autobusem Arabów zdradziła go…” do dziś pobudza wyobraźnię. Popularność utworu była na tyle duża, że niektórzy uważają ją za polską balladę wszechczasów.

Miejsce 7. „Po co wolność” (Kult)

Gdyby w latach 80. o popularności zespołu decydowała telewizja i wygląd artysty, zespół Kult mógłby nigdy nie zrobić kariery. Jego frontmanem był bowiem niepozorny i nieco nieśmiały Kazimierz Staszewski, syn poety i barda Stanisława Staszewskiego. Jego uroda z pewnością nie odpowiadała dzisiejszym kanonom showbiznesu, ale mocne teksty połączone z muzyką, która czerpała inspiracje z punk rocka i tzw. nowej fali, szybko trafiły w gusta odbiorców. Kazik stawiał swoich utworach odważne pytania i trafnie analizował otaczającą go rzeczywistość. W roku 1989 zespół Kult wydał płytę „Kaseta”, a na niej utwór „Po co wolność?”. Piosenka szybko zdobyła popularność, a pytanie o znaczenie wolności we współczesnym świecie nie traci na aktualności.

Miejsce 6. „Dorosłe dzieci” (Turbo)

Poznańskie zagłębie heavymetalowe być może nigdy by nie powstało gdyby nie zespół Turbo. I choć jego najpopularniejsza piosenka pt. „Dorosłe dzieci” sugerowała, że można go umieścić w szufladce twórców ballad, to wydana w 1987 roku „Kawaleria szatana” pokazała prawdziwą twarz poznańskiej grupy. Obok zespołu KAT i TSA, Turbo zaliczane jest do „Wielkiej Trójcy Polskiego Metalu”. Wprawdzie w latach 90. scenę metalową zdominowały takie zespoły jak Vader, Behemot czy Acid Drinkers, ale to od Turbo i pozostałych przedstawicieli „Wielkiej Trójcy” wszystko się zaczęło.

„Dorosłe dzieci” stały się wizytówką metalowców z Poznania, a dla niektórych również hymnem pokolenia. Mówi on o schematach, w jakich wychowani są młodzi ludzie i stawia zawsze aktualne (nie tylko dla plantatorów papryki) pytanie „jak żyć?”.

Miejsce 5. „Polska” (Kult)

To już druga piosenka Kultu w naszym zestawieniu. Tym razem Kazik o nic nie pytał, lecz ukazywał twardą rzeczywistość przełomu lat 80. i 90. (czasem wydaje się, że również dzisiejszą). Choć utwór powstał w 1987 roku, nie znalazł się na płycie „Posłuchaj to do ciebie”, gdyż nie zaakceptowała go cenzura (piosenka ukazała się dopiero na reedycji płyty w 1992 roku). Jak można się domyślać, tekst zdecydowanie nie przystawał do propagandowej wizji socjalistycznego państwa. A może cenzor pochodził z Kutna? Wszak powszechnie wiadomo, że w mieście tym na dworcu w nocy jest tak brudno i brzydko, że pękają oczy. Aczkolwiek teraz trwa tam generalny remont.

Miejsce 4. „Wehikuł czasu” (Dżem)

Na początku lat 80. na polską scenę muzyczną z siłą huraganu Katrina wdarł się zespół Dżem. Choć na Przeglądzie Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie (1980) zajął dopiero 2. miejsce, to on niebawem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych bandów w Polsce. Frontmanem zespołu był Ryszard Riedel. Jego osobowość, charakterystyczny styl śpiewania i hipisowski sposób bycia pozwoliły mu już za życia stać się legendą. Sławy dodawała mu również jego tragiczna przygoda z narkotykami.

Bluesowe granie Dżemu przypadło do gustu ówczesnej młodzieży i do dziś nie traci na popularności. „Wehikuł czasu” to jeden z najbardziej popularnych utworów grupy, który ukazał się na płycie „Najemnik” z 1989 roku. Czasem chciałoby się wsiąść do wehikułu czasu i raz jeszcze posłuchać na żywo zmarłego w 1994 roku Ryśka…

Miejsce 3. „Whiskey” (Dżem)

Choć Dżem popularność zdobył już na początku lat 80., pierwszy longplay wydał dopiero w 1985 roku. „Cegła” – bo taki nosił tytuł – szybko stała się muzyczną rewelacją, a przebojem wszech czasów grupy stało się zawarte na płycie „Whiskey”. Być może właśnie dlatego, że dla niektórych znajomość twórczości tyskiego zespołu kończy się na tej piosence, ma ona tyle samo miłośników, co osób szczerze jej nieznoszących.

Miejsce 2. „Autobiografia” (Perfect)

W 1981 roku na rynku muzycznym pojawił się pierwszy album zespołu „Perfect” zatytułowany również „Perfect”. Autorem większości utworów był Zbigniew Hołdys. Zespół doskonale wpisał się w polską rockandrollową rewolucję lat 80. Jego piosenki często uważane były za nieprawomyślne i jawnie kontestujące rzeczywistość.

Największy hit grupy – „Autobiografia” – powstał tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, a jego premiera radiowa nastąpiła już w czasie trwania „wojny polsko-jaruzelskiej”. Zaledwie kilka godzin po tym, jak pierwsze takty piosenki usłyszane zostały przez fanów na antenie radiowej Trójki, utwór trafił na Listę Przebojów tego radia (debiutował na miejscu 16.). Był to jednak dopiero początek. Później „Autobiografia” królowała już niepodzielnie, stając się jednym z najważniejszych hymnów pokoleniowych tamtego okresu.

Miejsce 1. „Biała Flaga” (Republika)

W 1981 roku, na gruzach artrockowego zespołu Res Publica, powstała Republika. Jej liderem był Grzegorz Ciechowski – tekściarz i muzyk. Czarno-biały image, nietypowe rozwiązania muzyczne i teksty przedstawiające odhumanizowany świat szybko zyskały na popularności.

Najpopularniejszym utworem grupy z Torunia jest „Biała Flaga”, która – choć powstała w latach 80. – pojawiła się na płycie długogrającej dopiero w kolejnej dekadzie. Opowiadająca o wchodzeniu w dorosłość, utraconych przyjaźniach i bezwzględnym konformistycznym świecie, doskonale wpisywała się w uczucia wielu słuchaczy toruńskiej grupy. Zmiana ustroju nie wpłynęła na dezaktualizację przesłania piosenki – ba! – wydaje się, że dziś jest jeszcze bardziej zrozumiała niż kiedyś.

Powyższe zestawienie nie prezentuje jeszcze ostatecznych wyników naszej ankiety. Na ulubione utwory z lat 80. możecie głosować do końca grudnia.

Zobacz też

Sebastian Adamkiewicz:

Członek redakcji portalu „Histmag.org”, magister historii, doktorant w Katedrze Historii Nowożytnej Polski i Krajów Nadbałtyckich na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Łódzkiego. Autor opracowania „Mikołaj Sienicki w latach 1572-1576”. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Obecnie pracuje nad rozprawą doktorską pt. „Jan Firlej, wojewoda krakowski, marszałek wielki koronny (ok. 1520-1574)”. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Kiedy ma czas wolny lubi “spadać z dywanu na łeb” przy muzyce Acid Drinkers oraz grupy Dżem, a czasem nawet pogrzebać w głębokiej historii rocka. Miłośnik literatury faktu, Tatr i fotografowania.

[ więcej o autorze ]

Videos z utworami zobacz na http://histmag.org/?id=6214

Speak Your Mind

*